Polecany post

czwartek, 5 stycznia 2017

#AmbasadorkaLPM #LePetitMarseilais #rytuałmorskiejpielęgnacji

Hura ! Hura! Hura!
Jakaż to ja byłam szczęśliwa gdy otrzymałam wiadomość ,że będę testować nowości LPM !
I tak po raz kolejny mam zaszczyt znalezć się w szacownym gronie Ambasadorek marki.
Tym razem do testów otrzymałam nowości w piękych opakowaniach koloru nieba a sama paczuszka była bardzo miła dla oka.Firma bardzo stara się aby wszystko wyglądało ładnie i poczciwie.
Zadaniem moim jest odkrycie bogactwa Morza Śródziemnego : białej glinki,alg morskich,minerałów morskich a także oligoelementów a wszystko to skrzętnie połączone w niezwykłych kosmetykach pielęgnacyjnych.
Pokrótce :
Cała seria nowości LPM składa się z czterech wyjątkowych kosmetyków :
-żel do mycia odświeżenie
-krem do mycia nawilżanie







-mleczko do ciała nawilżanie do suchej skóry
-balsam odżywianie do bardzo suchej skóry
Ja mam przyjemność przetestować krem oraz balsam.
Co dalej ?
Ogólne założenie jest takie ,że razem z marką LPM znaną przecież od dawna ze swych świetnych wyrobów ,do wykorzystania których używała bogactwa natury z ujmę to kolokwialnie lądu -tym razem przenieść się mamy w podróż morską a konkretnie w rejony Morza Śródziemnego.
Przyznam szczerze,że miałam już okazję używać kosmetyków z tego rejonu bo bogactwo tychże składników morskich już dawno jest wykorzystywane i troche mnie to dziwi,że marka dopiero teraz wypuściła na rynek takie produkty.
No ale to nic.
Super,że ja jako ich ambasadorka mogę je wypróbować i podzielić się opinią o nich.
No właśnie a jaka jest ? Jak się sprawdziły ?
Zacznę wiadoma rzecz od kremu.


Krem to połączenie alg morskich oraz białej glinki.
Jego zapach jak dla mnie mógłby być bardziej intensywny bo ogólnie kocham kosmetyki,które mocną pachną.No ale być może producentowi chodziło o to by był jak najbardziej zbliżony do zapachu morskiej bryzy jak zapewnia.
Kosmetyk bardzo dobrze się pieni i doskonale oczyszcza skórę jednakże po wysuszeniu nie wyczułam zapachu na skórze i to mnie martwi.Jest gęsty i wydajny.Ogólnie jest ok.Tym bardziej ,że zaraz po kąpieli wysmarowałam ciało kolejnym produktem do testów a mianowicie balsamem.

Jak się spisał ? Skład : algi morskie i oligoelementy. Jeśli chodzi o zapach to podobny do zapachu kremu. Mnie zachwyciła głównie jego gęsta ,kremowa formuła sprawia,że bardzo dobrze rozsmarowuje się a przy okazji dobrze wchłania.Skóra błyskawicznie staje się miękka ,nawilżona ,nie było uczucia ściągnięcia. Na drugi dzień długo czułam jej nawilżenie.Mogę śmiało potwierdzić ,że zapewnienie producenta o doskonale nawilżonej skórze to nie żadna ściema.Kolejny plus za to,że nie pozostawia tłustej warstwy i po wchłonięciu można się ubrać.
Krótkie podsumowanie : 
Czy warto zainwestować w nową serię LPM i odbyć magiczną podróż w rejony Morza Śródziemnego ? Moim zdaniem jak najbardziej.Nie wszystkim być może spodoba się zapach czy inne elementy jednakże za taką skuteczną pielęgnację jaką oferuje marka warto o tym zapomnieć .Ja osobiście polecam i już się szykuję do zakupu pozostałych kosmetyków serii. 
JUSTYNA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz